Aby postawić na innowacyjność gospodarki musimy zatrzymać w kraju młodych, najlepiej wykształconych, aktywnych i nastawionych na sukces, w których Polska tyle zainwestowała. Zatrzymać, dając im najbardziej konkurencyjną ofertę w Europie do rozpostarcia skrzydeł, realizacji marzeń i eksperymentowania w nauce, nowych technologiach czy w biznesie. Z czasem przysposabiając młodzieży najlepszych (i najlepiej wynagradzanych) nauczycieli, profesorów, mentorów czy mistrzów.

Najlepsza polska uczelnia wyższa jest dziś na 400 miejscu na świecie pod względem dorobku naukowego, ilości noblistów, stypendystów, publikacji i patentów. Dlaczego miejce 400, a nie co najmniej 40 albo CZWARTE? Czy tak trudno stworzyć młodej polskiej nauce i młodemu talentowi godne warunki jeśli uznamy, że oprócz przedsiębiorczości, obronności i demografii innowacyjność jest jednym z najważniejszych filarów dobrobytu?