Pełna abolicja podatkowa i zusowska jest m.in. naturalną konsekwencją rezygnacji z podatku PIT i CIT, traci bowiem uzasadnienie ścigania za niezapłacone podatki w przypadku ich częściowej likwidacji. Jest też konsekwencją postawienia na swobodę działalności gospodarczej i wyrwania Polaków ze spirali zadłużenia jeżeli mamy świadomość, że często wynikała ona z uznaniowości i nadmiernej opresyjności aparatu skarbowego, złego prawa podatkowego oraz interpretacji wątpliwości na niekorzysć podatnika (co już ma się zmienić). Abolicja zusowska jest działaniem analogicznym, przy czym powinna dotyczyć tylko własnych zaległości przedsiębiorcy, a nie tych dotyczących jego pracowników. Pełna abolicja podatkowa w połączeniu z likwidacja podaku dochodowego umożliwi uregulowanie wszelkich należności (przede wszystkim składek) wynikajacych z zawartych kontraktów z pracownikami.