Ustawa z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej - bo tak brzmi oficjalna nazwa ustawy Wilczka - mieści się na zaledwie pięciu stronach maszynopisu i zawiera 54 artykuły, z czego tylko 25 dotyczy regulacji działalności gospodarczej, a reszta to przepisy przejściowe i zmieniające inne ustawy.

Zważywszy na postępującą sejmową "biegunkę legislacyjną" i zawiłość uchwalanych obecnie ustaw, już sama lakoniczność czyni ustawę sprzed 25 lat niedoścignionym wzorem. Największą zaletą ustawy Wilczka jest jednak nie liczba znaków, lecz treść. Istotę ducha ustawy oddają jej dwa kluczowe artykuły, które mówią:

Art. 1. Podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa.

Art. 4. Podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności oraz działania, które nie są przez prawo zabronione.

Zgodnie z tą ustawą, uzyskania koncesji wymagało podjęcie działalności gospodarczej w zakresie:

  • wydobywania kopalin podlegających prawu górniczemu oraz poszukiwania złóż tych kopalin
  • przetwórstwa i obrotu metalami szlachetnymi i kamieniami szlachetnymi
  • wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią i amunicją
  • wytwarzania środków farmaceutycznych, odurzających i psychotropowych, artykułów sanitarnych oraz substancji trujących
  • wyrobu, oczyszczania i odwadniania spirytusu oraz wydzielania spirytusu z innego wytworu, a także wyrobu wódek
  • wytwarzania wyrobów tytoniowych
  • transportu morskiego, lotniczego oraz wykonywania innych usług lotniczych
  • prowadzenia aptek
  • obrotu z zagranicą towarami i usługami, określonymi w drodze rozporządzenia Ministra Współpracy Gospodarczej z Zagranicą
  • obrotu dobrami kultury powstałymi przed 9 maja 1945 r.
  • usług ochrony osób i mienia, detektywistycznych oraz w sprawach paszportowych

Na tym koniec. 11 obszarów zastrzeżonych - wśród których na pierwszy plan wysuwają się nieliczne państwowe monopole lub kwestie bezpieczeństwa - a poza tym "hulaj dusza" i "wolnoć Tomku w swoim domku". Co więcej, zgłoszenia do ewidencji nie wymagały "uboczne zajęcia zarobkowe" - wytwarzanie, naprawa i handel przedmiotami użytku domowego, rękodzieło artystyczne czy handel nieprzetworzonymi produktami rolnymi, ogrodniczymi, leśnymi i hodowlanymi - czyli zajęcia, które dziś wylądowały w szarej strefie.

Trzeba do niej wrócić natychmiast

Ustawa Mieczysława Wilczka jest do tej pory niedoścignionym wzorem ustawy, dającej najwięcej wolności gospodarczej polskim przedsiębiorcom. Co jest zaskakujące, jest zgodna z polskimi zobowiązaniami wobec UE - Andrzej Sadowski Centrum im. Adama Smitha